sobota, 13 lutego 2016

14 lutego...

Każdy z nas zna tą datę. Niektórzy wyczekują jej z utęsknieniem, inni traktują jak każdy normalny dzień. 14 lutego jest 45 dniem według kalendarza gregoriańskiego. Czy jednak ten dzień, należy tylko do św. Walentego?
Zacznijmy może od Walentynek. W końcu to one są głównym powodem, dla którego piszę dzisiaj ten post. Jest to coroczne święto ludzi zakochanych. Zapoczątkowane w Polsce, w latach 90, XX wieku. Tego właśnie dnia, ludzie na całym świecie, obdarowują ukochane osoby liścikami, kwiatami, czekoladkami, misiami, bądź innymi upominkami. W tej kwestii ogranicza nas tylko wyobraźnia. 
Sama nie rozumiem, sensu tego święta. Kocha się cały rok, nie tylko przez ten jeden dzień. Wiem, że każdy chce mieć swoje święto i lubimy dostawać prezenty. Powinno się jednak pamiętać o drugiej osobie w pozostałe dni, nie poświęcać jej wolnego czasu tylko ten raz w roku. Niestety, znam osoby, które uważają, że tak powinno być... 


Osobiście, świętuję inne wydarzenia, które miały miejsce właśnie 14 lutego. Co mam na myśli? No właśnie. Pewnie połowa z was myśli, że ten dzień należy tylko do Walentego. Jesteście w ogromnym błędzie. Niejednokrotnie zastanawiałam się, jak Polacy nie mogą wiedzieć o ważnych rocznicach dla swojego kraju. 
Hańbą jest, nie znać ważnych wydarzeń z historii swojej ojczyzny, jeśli się jest patriotą. 
14 lutego 1942r. powstała Armia Krajowa. Zaskoczeni? Nie dziwię się. Wbrew pozorom, ogromna liczba Polaków żyje w niewiedzy. Przypominam, jeśli ktoś zapomniał bądź nie wie:
Armia Krajowa, to zakonspirowane siły zbrojne Polskiego Państwa Podziemnego. Jej celem, było przeprowadzenie zwycięskiego powstania powszechnego. Do czasu jej wybuchu, prowadzono walkę bieżącą. Podstawowymi formami działania AK były: sabotaż, dywersja, wywiad oraz propaganda.
"W obliczu Boga Wszechmogącego
i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego.
Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało.
Tak mi dopomóż Bóg."
"Przyjmuję Cię w szeregi Armii Polskiej,
walczącej z wrogiem w konspiracji o wyzwolenie Ojczyzny. Twym obowiązkiem będzie walczyć z bronią w ręku. Zwycięstwo będzie twoją nagrodą.
Zdrada karana jest śmiercią."
Tak, wyglądały przysięga oraz odpowiedź dla osób, które chciały dołączyć w szeregi AK. Gdyby kogoś zainteresował temat, polecam przeczytać "Wielka Księga Armii Krajowej", albo poszukać informacji w internecie.
AK 

Osobiście, świętuję powstanie Armii Krajowej. Nie żebym coś miała do Walentynek... 
A wy, które święto obchodzicie? Co sądzicie o dniu Zakochanych?