niedziela, 18 września 2016

N. Sparks "Najdłuższa podróż"

Najdłuższa podróż 
Nicholas Sparks 





Tytuł oryginału: The Longest Ride 
Tłumaczenie: Jacek Manicki, Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 493
ISBN: 9788378857952





 
Dzieli ich właściwie wszystko. Łączy zaledwie...miłość. Czy wystarczająco silna, by mogli o sobie myśleć: MY? 
Czy losy starego, żegnającego się z życiem człowieka mogą zmienić bieg historii pary młodych ludzi, którzy dopiero w życie wchodzą? 
Ira Levinson ma za sobą wiele lat życia, przed sobą - zgodnie z diagnozą lekarzy - zaledwie kilka miesięcy. Kiedy prowadzony przez niego samochód wypada z oblodzonej trasy i stacza się po skarpie, unieruchomiony w nim ciężko ranny Ira jest pogodzony z tym, co nieuchronne. Szanse, że ktoś dostrzeże przysypane śniegiem auto, są bliskie zeru. Ira nie liczy na żadną pomoc, a jednak ją otrzymuje - od Ruth, zmarłej przed dziewięcioma laty żony, która pojawia się w jego majakach tak prawdziwa, że niemal może jej dotknąć. Gdy wspominają spędzone razem dramatyczne, ale szczęśliwe lata, Ruth próbuje obudzić w nim wolę przetrwania. 
Cztery miesiące wcześniej Sophia poznaje sympatycznego Luke'a, który w rycerski sposób staje w jej obronie, kiedy jest nagabywana przez swojego byłego chłopaka. Wzajemna sympatia szybko przeradza się w głębsze uczucie, choć tych dwoje dzieli właściwie wszystko. Ona jest studentką ostatniego roku historii sztuki, on zakończył edukację na szkole średniej. Ona wciąż korzysta z uroków beztroskiego życia w campusie, on musi się mierzyć z twardą rzeczywistością życia na farmie zagrożonej przejęciem przez bank. Ona liczy na otrzymanie posady w muzeum, w jednym z wielkich miast, on - na zwycięstwo w zawodach rodeo, które umożliwi mu zachowanie farmy. Gdzie tu miejsce na wspólną przyszłość?
"Jeśli istnieje niebo, odnajdziemy się, bo bez ciebie nie ma nieba." 
Dwie zupełnie inne historie. Pozornie łączą je tylko (albo aż) dwie rzeczy - prawdziwa miłość i sztuka.
Ira - starszy mężczyzna, wypada z drogi. Przygotowany na pewną, długotrwałą i męczącą śmierć, odkrywa obecność swojej zmarłej żony w samochodzie. Ruth, pojawia się dzięki jego wyobraźni. Gdy pan Levinson, zaprzestaje walki, jego zmarła miłość bierze sprawy w swoje ręce, próbując za wszelką cenę uratować męża. 
Luke - zapracowany syn, przyszły właściciel gospodarstwa. Próbuje swoich sił w zawodach rodeo. To jego jedyna szansa, na uratowanie dotychczasowego życia. Na drodze do zwycięstwa staje mu byk imieniem Zakapior. Wypadek, zmienia jego życie na zawsze. Niestety, nic nie jest w stanie wybić mu z głowy ujeżdżanie stworzeń z piekła rodem. Czy miłość Sophi, odwiedzie go od szalonego pomysłu powrotu na arenę?
"Do tej pory noszę w sobie rany, których z zewnątrz nie widać, ale one tam są i nigdy się nie zabliźnią." 
Rozpoczęłam przygodę z książką Nicholasa Sparka nastawiona sceptycznie. Dlaczego? Opinie na temat jego książek są różne, niektóre pozytywne inne wręcz przeciwnie. Wielokrotnie mając na uwadze refleksje innych, mijałam wszelkie pozycje tego autora na bibliotecznych regałach. Jednak w kończącym się już tygodniu, postanowiłam sama wyrobić sobie opinię. 
Z dużą rezerwą zagłębiałam się powieść z gatunku romansu połączonego z dramatem (?). Bywały momenty, kiedy nie mogłam wręcz jej przestać czytać, a w następnym rozdziale nie miałam ochotę po nią sięgać. Dwa zupełnie skrajne odczucia, dalej mi towarzyszą.
"Nie dostrzegasz w sobie tego, co widzą w tobie inni."
Gdybym miała wskazać wątek, który bardziej mi się spodobał, z zamkniętymi oczami wybrałabym Irę i jego żonę. Piętna wojny pozostawione na mężczyźnie, nie spowodowały, że kobieta jego życia pozostawiła go, wręcz przeciwnie, zrezygnowała z własnych marzeń. Autor, w bardzo dobry i prawdziwy sposób przedstawił tu poświęcenie w imię miłości, które możemy napotkać w prawdziwej i szczerej relacji dwojga ludzi.
Po za tym, wartki tok wydarzeń, momentami zaskakujących sprawił, że o wiele łatwiej było mi sięgać po wspomnienia starszego pana, niż po historię studentki i farmera.
"Nie ma ojca, który uznałby jakiegokolwiek mężczyznę, za odpowiednią partię dla swojej córki."
Po dłuższym "trawieniu" tejże książki stwierdzam, że nie jest ona najgorsza, ani też najlepsza. Wielkiego szoku na mnie nie wywarła, nie pozostawiła niedosytu ani słynnego książkowego kaca. Zwykła lektura, która ani grzeje ani chłodzi. Może komuś bardziej przypadnie do gustu niż mi :)

Moja ocena: 5/10