poniedziałek, 21 listopada 2016

K. Holden "Promyczek"

Promyczek
Kim Holden
 



Tytuł oryginału: Bright Side
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 585
Cena sugerowana: 39,90 zł





Tajemnice. Każdy je ma. Kiedy zostaną ujawnione, mogą uzdrowić. Mogą również zniszczyć. 
Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha - nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczkiem. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego - gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie - kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa. 
Oboje to czują. Oboje mają powód, by z tym walczyć. Oboje skrywają tajemnice. Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić. Mogą również zniszczyć. 

"Uwielbiam go, bo jest prawdziwy. Mówi, co myśli i za to nie przeprasza. Życie byłoby o wiele prostsze, gdyby wszyscy tak robili."
Poznawałam tytułowego Promyczka z mocną rezerwą. Początkowo nie szło mi za dobrze. Jednak po przekroczeniu magicznych 100 stron, historia Kate zawładnęła moim sercem. Całkowicie. Jedyne czego pragnęłam, to przestać płakać.
Gdyby ktoś zapytał, co przypominała mi historia Gusa i Kate... czułam się, jakby ktoś wymieszał "Małego Księcia", "Oskara i panią Różę", "Magonię" oraz "Oddechy". Wynik? Zabójczo dobra książka. Pierwszy raz w życiu, nie wiem co powiedzieć. Łzy dalej spływają po moich policzkach. Niesamowite, jak wiele jest w stanie powstać przy użyciu liter. Cały czas tych samych, tylko ułożonych w innej kolejności.

"-Nie mówię, że nie powinieneś realizować celów i spełniać marzeń. Po prostu nie rezygnuj z tego, co dzieje się teraz, dla nieznanej przyszłości. Może ominąć cię wiele szczęścia, kiedy będziesz czekał na lata, które mogą nigdy nie nadejść. Nie trać czasu, bo przegapisz chwilę obecną, a przyszłość wcale nie jest taka pewna."

Powieść, która zapada w pamięć czytelnika. Pozostaje w niej na długo, wydrążając zupełnie inne poglądy. Otwierając oczy na to, co powinno być dla nas najważniejsze, a nie zawsze jest. Ilu z nas cieszy się z małych, nie zawsze istotnych rzeczy? Kto przekłada dobro i szczęście innych nad swoje? Ile jesteśmy w stanie zrobić, aby uszczęśliwić przyjaciół?

"Ma wiele wad, ale wiesz, jest przez to najbardziej ludzki. Ludzie są popieprzeni, więc jest dla mnie wiarygodny."

Ilość sentencji, które powinien mieć na uwadze praktycznie każdy człowiek, jest niesamowicie ogromna. Co najlepsze, większość z nich zawarto właśnie w "Promyczku". Kim Holden, wykonała kawał dobrej pracy, przedstawiając nam akceptację wobec czyjejś odmienności, szacunek, pomoc, miłość oraz poświęcenie.
Żadna dotychczasowa lektura, nie urzekła mnie stylem pisania, nie wciągnęła na tyle abym przeczytała ją w zaledwie lekko ponad 3 godziny z wypiekami na twarzy. Przez 585 stron, przeżywałam każde możliwe uczucie - poczynając od smutku, przez radość, nienawiść, wstręt i łzy... Jak najszybciej, muszę zaopatrzyć się w "Gusa". Dlaczego? Ponieważ, według mnie "Promyczek" jest najlepszą książką, jaką mogłam przeczytać w 2016r! Tak, mówię poważnie.

Moja ocena: 10/10