piątek, 11 grudnia 2015

RECENZJA: "Inna nie gorsza"

"Inna nie gorsza"

Temple Grandin
reż. Mick Jackson  


Temple Grandin urodziła się autyzmem, a lekarze nie dawali jej żadnych nadziei na normalne życie. Jej matka  nie chciała się jednak nie poddawać. Dzięki jej wytrwałości i cierpliwości w wieku 4 lat dziewczynka zaczęła wypowiadać pierwsze słowa, a za kilka kolejnych lat wraz z innymi dziećmi poszła do szkoły. Nie było jej łatwo, ale dzięki wsparciu matki i własnej wytrwałości, Temple - już jako nastolatka zdała egzaminy do college'u, a później - dzięki wyjątkowym osiągnięciom - zdecydowała się na kontynuowanie kariery naukowej.


 Na początku chciałabym podziękować Antkowi, za to że po 4 latach przypomniał mi o tej historii. Książki nigdy nie udało mi się przeczytać, jednakże film oglądałam na jednym wdechu. 

"Widzę świat inaczej niż wszyscy, zauważam każdy szczegół..."

  Historia Temple Grandin - dziewczyny chorej na autyzm - od samego początku porusza. Film zawiera wiele scen, ukazujących prawdę o życiu i innym postrzeganiu świata przez osoby z tą chorobą. Pomaga nam zrozumieć uczucia, towarzyszące tym ludziom na co dzień. Czy to oznacza, że są oni gorsi od nas? NIE. Nie myślmy stereotypowo. Każdy z nas mógłby urodzić się chory. To nie jest wina człowieka, że jest jaki jest. Powinniśmy to zaakceptować i pozwolić "innym" zaakceptować samych siebie. W końcu świat byłby nudny, gdyby każdy z nas był taki sam. 

" -Wolę krowy.
-Nie możesz unikać ludzi..
-Źle się wśród nich czuje.
-Ignoruj ich"

  Ostatnimi czasy, trafiam na same wartościowe produkcje. Może to kwestia gustu i mojego zaangażowania w każdą rzecz, którą robię ale mimo wszystko cieszę się. Chwila przyjemności i relaksu, a jednocześnie nauki, którą później mogę przełożyć na swoje życie i podejście do ludzi. Nie wiem czy wspominałam, ale na co dzień jestem typem człowieka, który nie grzeszy duszą towarzystwa wśród rówieśników. Nie rozumiem ich. Oni nie rozumieją mnie. Nie słucham Justina, nie maluję paznokci, nie oglądam seriali o wampirach, nie "jaram się" piłkarzami ani najnowszymi trendami modowymi. Rówieśnicy nie zawsze mnie akceptują, tak jak to jest w przypadku Temple.

 "Spójrz na mnie. ludzie rozmawiają ze sobą za pomocą spojrzeń.Teraz mówię ci, że cię kocham i szanuję"

  Teraz przyszedł czas na taki własny, mały rachunek sumienia. Chciałabym, żeby każdy z was odpowiedział sobie na 2 pytania:
  • Ile razy byliśmy okrutni wobec drugiego człowieka? 
  • Ile razy nasze słowa skrzywdziły kogoś? 

 "Natura jest okrutna, ale my nie musimy być"

  Kiedy już odpowiecie sobie na te pytania, nie ukrywajcie tego w sobie. Może warto polecić komuś ten film, porozmawiać oraz wyciągnąć z niego wnioski. Nie powinniśmy kryć myśli w sercu, ponieważ ktoś, po naszej śmierci będzie mógł powiedzieć, że byliśmy wartościowymi ludźmi i nie żałuje że nas zna, bo wiele się od nas nauczył. 

"Nie chce by moje myśli umarły razem ze mną"

Podsumowując. Przypomniało mi się zakończenie "Kamieni na szaniec", które idealnie pasuje do tego filmu: "(...) O ludziach, którzy potrafią (...) pięknie żyć".

Moja ocena: 9/10